piątek, 3 lutego 2012

zimno

Te mrozy po dwadzieścia stopni to nie wiem. Chyba niesmaczny żart jakiś. Poza tym dużo roboty i wizyta szefa wszystkich szefów niemalże.
Naprawdę uważam, że organizm przez 25 lat szkoły i studiów zostaje trwale przyzwyczajony do posiadania ferii zimowych i potem trudno mu się pogodzić z ich brakiem. Ech.

2 komentarze: