Odwolalismy z tego wzgledu nasza wycieczke nad jezioro, liczac, ze jesli na chwile sie przejasni to na wlasna reke polazimy po parku. Nastepnego dnia rano faktycznie na troche sie przejasnilo, a wejscie do parku bylo za darmo z okazji minionych urodzin krola. Niestety zaczelo padac gdy tylko do niego weszlismy, a lac krotka chwile potem. W ten sposob drugi dzien pod rzad bylam totalnie przemoczona. Kupilismy sobie na pocieche troche wodki i rumu i juz wieczorem wszystkie tygrysy w parku narodowym mogly uslyszec nasze falszywe zawodzenia polskich piosenek...Powstalo tez duzo dobrych pomyslow, w wiekszosci zapomnianych a jednym z nich byl nowyt program TVP - Gwiazdy tancza na blocie, w ktorym juz czulismy sie troche tak jakbysmy wystepowali. Dodajmy do tego zapach stechlizny w przemoczonych domkach i juz wiecie dlaczego chcielismy wyjechac z tego czarownego miejsca.
Nastepny dzien nie zapowiadal sie lepiej - pojechalismy do Krabi, stamtad wzielismy prom na Phi Phi a deszcz wciaz nam towarzyszyl. Kiedy wyladowalismy na rajskiej wyspie slonca nie bylo w ogole. Niezrazeni tym faktem jak tylko dotarlismy do naszego miejsca zamieszkania rzucilismy sie kapac w morzu - przynajmniej jest cieplo i woda jest ciepla :) mimo ze byla juz 17. Troche sie zdziwilam kiedy zobaczylam, ze aby wejsc do wody musze pokonac sporo kamieni. Ale zdziwilam sie znacznie bardziej kiedy nagle poczulam uklucie w lydce. Na poczatku myslalam, ze podrzucilam niefortunnie kamien ktory uderzyl mnie w lydke. Kiedy jednak poczulam mocne uklucie jeszcze raz i uslyszalam wrzaski reszty doszlo do mnie ze GRYZA NAS RYBY. Pospiesznie opuscilismy morze zastanawiajac sie kto nas przeklal i dlaczego.
Na brzegu usmiechniety tubylec wyjasnil nam, ze jest odplyw i tak, on czesto widuje ludzi ktorzy probuja sie kapac pomiedzy tymi kamieniami. Ale sa tam tez ryby ktore zyja pod kamieniami i bronia swojego terytorium i tak, ach to one nas pokasaly, jakie to zabawne, on tak czesto obserwuje turystow, bo to takie zabawne a to tylko rybka, a oni tak krzycza....
Zapewnil nas na szczescie, ze w ciagu dnia miedzy 8 a 16 rybki sa pod kamieniami a przyplyw wysoko i nic nam nie grozi, ale co przezylismy to nasze :))
I teraz happy end: Dzisiejszy dzien byl piekny, totalnie sloneczny a wyspa tak rajska i z widokami o ktorych moglabym tylko pomarzyc :) Odwiedzilismyt Tonsai, lenilismy sie na plazy, a jutro z samego rana wyplywamy na wycieczke dookola wysp i juz mi miejsca na karcie nie starcza na te wszytkie obledne krajobrazy :)
Wiem, że jestem monotematyczny ale zdjęcia poprosimy :)
OdpowiedzUsuń