piątek, 30 marca 2012

muzycznie

Cieszę się, że już się kończy marzec. Mimo takich super wydarzeń jak przeprowadzka oraz obrona Michała, było też męcząco, długo i bez kasy. Kwietniu przybywaj! Wiosno przybywaj!

A w ogóle tak zupełnie z innej beczki:
jestem totalnie zszokowana jakim fajnym krajem muzycznie zrobiła się Polska! Pamiętam, że w liceum praktycznie nie było szans zobaczyć na żywo tego co się słuchało (z wyjątkiem KULTU oczywiście ;) W tym roku kupuję sobie dwa bilety na koncerty jako prezent dla siebie nastoletniej:  idę na Red Hot Chili Peppers i Coldplay. Ale to co kiedyś byłoby całym światem dzis jest zaledwie kawałeczkiem! Gdzie się nie rozejrzę : Bjork, Madonna, The Cranberries, Michael Bubble, Pavrov Stelar, Charlie Winston! Tak bardzo, bardzo to lubię :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz