Jednak tak do końca nie zmieniam poglądów. Ludzie, którzy w ramach rozrywki chodzą w niedzielę do marketów budowlanych i Ikei SA NIENORMALNI. Przykro mi, to fakt.
Przyjechaliśmy o 10, na parkingu luz blues, w sklepach puchy, kiedy załatwiliśmy co trzeba o 12 - zjawił się dziki tłum. DZIKI powtarzam. Ja się boje ludzi. Wyjeżdżać pod oblodzoną górkę z parkingu w korku też się boję. Ale przetrwałam jedno i drugie. Kupiliśmy nawet 50 metrów bambusa.
Jednak ludzie, którzy robią to dla rozrywki są dla mnie kosmosem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz