niedziela, 11 września 2011

Litwa

Smutno mi dziś i nostalgicznie, jak na złość akurat w najcieplejszy dzień września. Pachnie już jesienią kiedy się wstaję i lubię to jednak dziś te małe radości nie pomogły.

Przeglądam i porządkuję zdjęcia z wycieczki na Litwę zrobione w czerwcu i liczę, że trochę mi to pomoże (jak nie pomoże to jeszcze szafa czeka na posprzątanie ;)

 Opuszczony kościół w Kownie:





Tak jak zazwyczaj nie używam efektów typu "stara klisza" to jednak przy tym zdjęciu pokazującym piramidę starych książek pozostawioną samą sobie nad Niemnem, nie mogłam się powstrzymać:





Mur gdzieś.



Ta sobota była w Wilnie jednym wielkim  plenerem ślubnym. Ciekawe na ile zdjęć się załapaliśmy przypadkowo... poza tym wszystkie pary młode jeździły strasznie brzydkimi oraz wielkimi limuzynami.




Pomnik kamiennego samozadowolenia:


Nocna starówka i gra cieni:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz