Wlasciwei dzis to juz jestem zupelnie niewakacyjnie zmeczona :) wstalismy o 5.50 rano, zeby wspiac sie na Masade- twierdze zbudowana jeszcze przez Heroda, a bardzo wazna dla Zydow ze wzgledu na role jaka odegrala w powstaniu antyrzymskim. Wszystko odbylo sie ponad 2 tysiace lat temu, ale w tej pustynnej krainie gdzie pada 50 mimlimetrow deszczu rocznie obozy rzymskie- nadal sa widoczne! Sama twierdz tez spore wrazenie. Mozna wjechac kolejka, ale stwierdzilismy, ze decydujemy sie na piesze podejscie- 45 minut- wiec krotka ale naprawde intensywna wspinaczka- trzeba wybierac sie jak najwczesniej bo potem slonce ostro przygrzewa. Z gory widok na ksiezycowy krajobraz pustyni i Morze Martwe- super. Zmachalismy sie od rana wiec w autobusie do Eilat troche sobie pospalam i nawet nie wiem gdzie minely te 3 i pol godziny. I w ten sposob jestesmy juz w Eilat nad morzem czerwonym. To kalsyczny kurort w najgorszym wydaniu - paskudkowate hotele- bloki, tabuny Rosjan (do kotrych nic nie mam ale Rosjanin wakacyjny to trudny gatunek) i typowa promenada. Ale tym mielj wraca nam sie do naszego apartamentu, ktory jest w normalnej dzielnicy domow i ma wlazna kuchnie i lazienke i stolik na podworku przy kotrym mamy plan wysiadywac do pozna pijac wino.
Plan na najblizsze dni jest prosty - jutro jedziemy do Jordanii (a konkretnie do Petry) i zostajemy do piatku bardzo rano wracamy do Eilat, potem az do niedzieli po poludni snorkeling na okolicznych plazach- chcemy sie nacieszyc rafa :)
A z takich innych rzeczy- Izrael to kraj ktory moga blogoslawic wszyscy wegetarianie. Z racji tego, ze zakazany jest import miesa innego niz koszerne a mieso tu jest koszerne - jest ono naprawde dosc dorgie i raczej az tak czesto nie wystepuje np. Przy sniadaniach. Dzis nie udalo nam sie nawet zamowic pizzy z szynka! Bo uslyszelismy ze to koszerna pizzeria (a niedozwolone jest laczenie produktow mlecznych z miesem- wiec szynka i ser razem odpada, tak samo np. Lody jako deser po miesnym obiedzie tez odpadaja bo trzeba odczekac pare godzin). W ten sposob jemy glownie zielenine :) ktora na szczescie jest pyszna.
Pare zdjec tradycyjnie w kolejnych postach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz