W kazdym przewodniku, ktory dotyczy wielokulturowego miasta znajda sie takie slowa jak: labirynt starych uliczek, zapachy przypraw z calego swiata, nastrojowe swiatynie, spotkania z ludzmi z calego swiata bla, bla, bla... strasznie trudno opisac Jerozolime poniewaz... w tym przypadku wszystkie te zwroty sa PRAWDZIWE i brakuje slow ktory mogly by to opisac, nie brzmiac jednoczesnie jak przewodnikowyu belkot.
Miasto jest porazajace pod wzgledem nasycenia bodzcow. Jest pelno kosciolow wszelkich religii - mamy swiatynie muzulmanskie, zydowskie, prawoslawne, katolickie, koptyjskie, armenskie, syryjskie itd. Jest mnostwo ludzi z z calego swiata- ortodoksyjnych zydow, muzulamnow z roznych czesci arabskiego swiata, pelno Amerykanow i Rosjan i calej Europy, sporo wycieczek z Afryki i (o dziwo!) Korei. Jesli dolozymy do tego Ameryke Poludniowa i Meksyk to wlasciwie nie brakuje prawie nikogo ;)
Jesli ktos lubi historie (a my owszem) to naprawde moze na samym starym miescie spedzic mnostwo czasu - mozna znalezc tam cale ulice jeszcze z czasow rzymskich. Poza tym ja nawet bez tej calej historii moglabym po prostu usiasc i patrzec na ludzi i naprawde nie byloby nudno.
Przyjechalismy wczoraj, tuz przed rozpoczeciem szabatu, i wieczorem poszlismy jeszcze bez konkretnego planu polazic po starym miescie. Tlumy Zydow ciagnely pod sciane placzu na paitkowe obchody, a cala reszta miast byla jak wymarla- przez prawie dobe autobusy nie kursuja, ulice sa totalnie puste a sklepy popzamykane (na szczescie arabskie sa otwarte). Pod sciana placzu w strefie modlitwy, odgrodzonej od normalnego, udostepnionego do zwiedznia placu, tlumy modlily sie, spiewaly i tanczyly, niesamowity wieczor.
Dzis zaczelismy od darmowej (tzn. Za napiwki) dwugodzinnej wycieczki po starym miescie prowdzonej przez New jerusalem Tours (www.newjerusalemtours.com) i to byl strzal w dziesiatke. Na ogol przewodniki spokojnie nam wystarczaja ale Jerzolima jest tak zageszczona, ze bardzo pomaglo nam takie zarysowanie najwazniejszych rzeczy. Potem sami zwiedzalismy "wnetrza" czyli koscioly, cerkwie itd. Niestety Bazylika Grobu Panskiego gdy do niej dotarlismy byla totalnie zatloczona wiec postanowilismy to odlozyc na jutro. Jak to zobaczylismy zaczelismy watpic w sens jutrzejszej wybrawy do Betlejem wiec jeszcze zobaczymy. Za to dzis nie tracac czasu wybralismy sie na gore oliwna. Niesamowiete widoki, piekne koscioly i...widok na najbardziej prestizowy cmentarz w okolicy. Dlaczego prestizowy? Bo przylegajacy do wschodniej bramy przez ktora ma przyjsc Mesjasz. A poniewaz gdy tylko przyjdzie martwi maja zmartwychwstac to Ci Zydzi ktorych na to stac chca lezec jak najbliszej wschodu, zeby w razie czego byc pierwszymi w kolejce ;)
Tradycyjnie dorzucam troche zdjec w nastepnych postach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz